D. 9 - work work work 2010-03-09 01:32:46

Pity pity pity. I dobrze. Dzięki temu mam za co zrobić codzienne zakupy.
Jest ciężko. Leżymy finansowo. Przestałam odbierać telefony z nieznanych numerów.
Na jakiś czas udało się poprostować co nieco. Ale znów jest górka. Niby niewiele a jednak nie do przeskoczenia. Wysłałam chyba z 7 wniosków o kredyt 2,3 tysiące. Może gdzieś mi się uda coś załatwić. Jestem na samozatrudnieniu więc banki proszą o reklamówki dokumentów. A potem czekanie czekanie. W dwóch przykro ale nie.
Nacio mówi mamo jak ja lubię z tobą być na zawsze. Tak go wtedy przytulam, że aż przyduszam.
Idziemy nakarmić myszki.


info: autor: alina
mail: elle@eranet.pl

miasto: Jastrzębie Zdrój

Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
dzieciaki:
»Nataniel
ur. 2006-11-08

» Leon-aniołek
ur. 2002-08-13

»Matylda-aniołek
ur. 1999-08-30

mój foto.dzieciak
Neska grzeje Natanka
linki: archiwum
20262025202420232022202120202019201820172016201520142013201220112010200920082007200620052004

poczatek: 2004-08-04
subskrybcja jeśli chcesz otrzymywać @ o nowych wpisach na tym blogu, wpisz swój adres e-mail poniżej: