D. 9 - work work work 2010-03-09 01:32:46 Pity pity pity. I dobrze. Dzięki temu mam za co zrobić codzienne zakupy. Jest ciężko. Leżymy finansowo. Przestałam odbierać telefony z nieznanych numerów. Na jakiś czas udało się poprostować co nieco. Ale znów jest górka. Niby niewiele a jednak nie do przeskoczenia. Wysłałam chyba z 7 wniosków o kredyt 2,3 tysiące. Może gdzieś mi się uda coś załatwić. Jestem na samozatrudnieniu więc banki proszą o reklamówki dokumentów. A potem czekanie czekanie. W dwóch przykro ale nie. Nacio mówi mamo jak ja lubię z tobą być na zawsze. Tak go wtedy przytulam, że aż przyduszam. Idziemy nakarmić myszki.
|
|