Day 8 - ostatni egzamin 2010-03-08 01:11:52 III semestru został zaliczony. Ale się cieszę, kilka tygodni spokoju tzn luzu od nauki i presji wieczornej, że chyba powinnam coś poczytać. Po raz trzeci zmienili nam wykładowcę od angielskiego, co jeden to mniej wymaga. I dobrze i źle. Dobrze bo z moim brakiem umiejętności jakoś przeżyje ten przedmiot, źle bo zupełnie nic się nie nauczę. A więcej szans raczej nie będę miała. Coś mnie rozkłada. Po powrocie z uczelni wzięłam gorącą kąpiel, gripex i wskoczyłam na chwile pod koc. Chwila skończyła się drzemką przed tv. A z okazji dnia kobiet kupiłam lody i mieliśmy z mężem jeść je przed tv. Następnym razem. Zmieniłam łóżka i wzorem mniejszych domowników poszłam spać. No jeszcze przed spaniem przeczytałam w Gali wywiad z Kubą Wojewódzkim.
|
|