Uwaga ewakuacja :-) 2012-03-03 22:29:07

Michał, lat 12 uczestniczył dziś w zajęciach praktycznych pod hasłem "Bezpieczeństwo w grupie" w ramach Uniwersytetu Dziecięcego.
Najfajniejsze było gaszenie pożarów przy użyciu różnych typów gaśnic. Chyba ja sama z bliska tego nie widziałam. I nareszcie wiem jak działa gaśnica samochodowa ;-) No i podziw wzbudziło wyposażenie wozów strażackich.

Michał był zachwycony gaśnicą śniegową. Chce sobie kupić dla rozrywki. I koniecznie wypróbować gaśnicę samochodową. Prosi o wznecenie pożaru, bo on mógłby wtedy gasić :-)

Aha, ćwiczyli też ewakuację z budynku. M. był rozczarowany zbyt małą ilością dymu, w roli przyczyny ewakuacji.
I jeszcze były ćwiczenia z zachowania w komunikacji miejskiej prowadzone m.in. przez 2 miłe panie policjantki.

Oby nauka nie poszła w las!!!!!

Dwie połówki 2012-01-10 21:48:14

Nie zdawałam sobie sprawy, że rodzeństwo może się tak od siebie różnić. Z czasem różnica między nimi jest coraz wyraźniejsza. Ostatnie święta były okazją do moich obserwacji :-)

Michał jest cichy i spokojny, zamknięty w sobie. Może siedzieć całą imprezę w kąciku i nie zapytany nie otworzy ust. Znajdzie sobie coś interesującego w kąciku i będzie to cały wieczór robić nie zważając na innych. Nic też nie zje. Nawet jak mu się da na talerz (mówi, że będzie jadł po imprezie).

Ani jest zawsze wszędzie pełno. Buzia się jej nie zamyka. Gada ze wszystkimi nie zważając na różnice pokoleniowe czy znajomość danej osoby. A jak nie ma do kogo gadać, to gada do siebie, albo lalaek albo książek itp. Jest otwarta i bardzo bezpośrednia. No, i zawsze znajdzie sobie coś do jedzenia.


Ciekawe, jak będzie za kilka lat :-)

Aha, byłabym zapomniała - Wszytskiego najlepszego synku!!!!!!

Jak to kiedyś będzie :-) 2011-11-14 21:35:24

Dziś przy okazji odrabiania lekcji uświadamiałam swojego syna, że nie zawsze będzie dzieckiem ;-) Czytaliśmy tekst z angielskiego o tym, że jakaś restauracja jest otwierana o 6 wieczorem, a zamykana o 1 w nocy.
Mój syn wyraził przypuszczenie, że o tej porze to przecież nikt już nie siedzi w lokalach. No to ja, że dla wielu młodych i troche starszych ludzi życie zaczyna się po godzinie 20 i imprezują do rana.
Michał nie chciał mi uwierzyć ;-)

On do tej pory nawet w Sylwestra do północy jeszcze nie dosiedział. Tak lubi spać :-)))

Utwierdzałam go, że nie zawsze tak będzie. Ciekawe, co pomyśli, kiedy kiedyś to przeczyta ;-))))

Gonienie króliczka 2011-09-30 22:01:17

Gonie w piętkę. Mam tak zawriowany okres w pracy, że cała reszta kryje się w cieniu.

A więc krótko:
Michał już wkręcił się w swoje obowiązki, choć ciężko było wakacyjny luzik zamienić na codzienną szkołę. Jakoś jest znośnie, choć czasem lekcji jest bardzo dużo, mam jednak wrażenie, że póki co mniej niż w 4 klasie.

A Aniutka rozpiera energia, jest wesolutka i otwarta na ludzi. Wychodząc dziś na plac zabaw w przedszkolu krzykneła na cały głos: "Witajcie przyjaciele", czym rozbroiła wszystkie panie przedszkolanki, zresztą i tak ją wszyscy znają i lubią.

Wakacje na finiszu 2011-08-15 21:09:56

Juz niedługo szkoła, a na początku wakacji wydawało się, że tyle wolnego będzie. Dobre jednak szybko się kończy.

Michał tęskni za szkołą i kolegami. Dziś powiedział, że chciałby, żeby był już ostatni dzień sierpnia. Dobrze go rozumiem, ja też w połowie wakacji chciałam, by znów była szkoła. Pamiętam, jak od połowy wakacji robiłam zakupy przed szkołą w czasach, kiedy wszystko trzeba było wystać w ogromnych kolejkach.
Teraz wybór przyborów szkolnych, zeszytów, plecaków jest przeogromny, aż można dostać zawrotu głowy. Nie trzeba tak wcześnie się zaopatrywać, a jednak coś w głebi podszeptuje, żeby zrobić to wcześniej, bo potem będzie więcej ludzi, mały wybór itp.
Zorientowałam się też, że dla ucznia 5 - tej klasy to niewiele potrzeba. I zakupy w zasadzie można zrobić za jednym pójściem do hiprmarketu.
Placak i piórnik ma, większość przyborów szkolnych też, zeszyty kupione. Kredki niepotrzebne, spisu wyprawki nie ma. Pewnie resztę będziemy na bieżąco kupować.
Książki kupiliśmy na początku wakacji.

Jedynie zostanie Ania i jej wyprawka czterolatka, ale tej jeszcze nie znam.
W sumie rodzice zapobiegliwi są i zawsze w zapasie jakieś kredki, farby, bloki się znajdą :-)

Ach, jeszcze coś o wakacjach, żeby tak zupełnie szkolnie nie było.
Był trochę u babci, pobrykał z Anią i kuzynem, bawił się świetnie na koloniach pod hasłem Gwiezdne Wojny (Kulka koło Szczytna), spędziliśmy też wspólnie kilka dni na Warmii. Wybieramy się jeszcze do drugiego dziadka, w planie mamy też Warszawę i Centrum Nauki Kopernik (Michał nam suszy głowę od początku wakacji).

I to tyle :-)
Do następnego razu!!!

Pampacze 2011-06-26 23:32:18

Aniutka zafascynowana ostatnio była ludami Afryki. Nasza dzisiejsza rozmowa wyglądała tak:
Ania (lat 4) - Dlaczego te Pampacze byli w Afryce?
Ja (lat 10 razy więcej) - Bo tam mieszkali.
A - To ja też będę Pampaczem i pojecham do Afryki. Pojedziesz ze mną?
Ja - Ale ja nie jestem Pampaczem!
A - No to będziesz. Michał będzie Pampaczem, tata będzie Pampaczem i Ty też. A ja będę Papmaczką.

(Ciekawe czy ktoś z Was słuchał kiedyś o słuchowisko Pampaczach)

Przypominają mi się rozmowy z Michałem w podobnym wieku :-)
Z nim teraz zupełnie inaczej się już rozmawia. Tego aktualnie fascynują najbardziej wulkany i ciągle Gwiezdne Wojny.
info: kliknij aby zobaczyc wieksze

autor: EwG
Okruchy naszego życia


subskrybcja jeśli chcesz otrzymywać @ o nowych wpisach na tym blogu, wpisz swój adres e-mail poniżej: